Dlaczego tak mało jest w Polsce chińskiego biznesu

Share

Chiny są trzecim największym importerem na świecie; W ramach strategii go global, chińskie przedsiębiorstwa inwestują w przedsięwzięcia zagraniczne; chińskie społeczeństwo bogaci się i szuka możliwości zainwestowania swoich pieniędzy.  Z drugiej strony polskie i chińskie władze od co najmniej 2012 roku deklarują rokrocznie swoje otwarcie na wzajemne relacje.

W 2012 roku Premier Chin Wen Jiabao  zadeklarował m.in. współpracę z krajami Europy Środkowo-Wschodniej przy otwieraniu nawzajem rynków oraz okreslił cel zwiększenia wymiany handlowej do 100 miliardów dolarów do 2015 roku.

Dziś już wiadomo że niewielka część tych środków trafi do Polski.

Nie będę wyliczał dalej wszystkich instytucji i programów powołanych dla promowania i ułatwiania współpracy polsko – chińskiej. W każdym razie jest ich dużo. wystarcz zajrzeć na strony PAIZ,PARP-u, czy Ministerstwa Gospodarki.   Wygląda jednak na to,  że za deklaracjami nie poszły konkretne  działania i nie nastąpiło przełożenie na wzrost inwestycji chińskich w Polsce.

Dlaczego tak się stało ?

Z naszej perspektywy, to jest kancelarii zajmującej się obsługą transkacji polsko – chińskich widać, że zainteresowanie Polską wśród Chinczyków jest. Przyjeżdżają – ewidentnie nie tyko po to by się rozejrzeć – po czym wyjeżdżają. Coś jest ewidentnie nie tak, coś musi działać zniechęcająco.

Moim zdaniem przyczyn tego stanu rzeczy może być kilka:

1. Nieprzygotowanie instytucjonalne: zamiast ułatwiać Chińczykom prowadzenie biznesu w Polsce, instytucje do tego powołane  zajmują się same sobą:  Powiedzmy to wyraźnie, jeżdżenie na kongresy, wygłaszanie monologów i spotykanie się urzędników we własnym gronie to jest działalność pozorowana.  Podczas wizyty Prezydenta Komorowskiego w Pekinie w 2011  roku,  nasza kancelaria, była reprezentowana przez  adwokat Tian Li Zhang, która potwierdziła niestety, że wizyta ta była rozczarowująca dla strony chińskiej: mało biznesu, dużo urzędników, dużo deklaracji, mało konkretów, słaby poziom merytoryczny gości z Polski.

2. Trudności w dostępie do pieniądza:

a) W Polsce Chińczyk nie może zrobić zakupów, gdyż w naszym kraju nie obsługuje się systemu Union Pay – najbardziej rozpowszechnionego w Chinach. Nie da sie wypłącić gotówki z bankomatu, nie da zapłacić za hotel czy obiad. Karty Union Pay są natomiast obsługiwane w Austrii, więc na zakupy czy wakacje Chińczyk do Polski raczej nie przyjedzie;

b) Słaba obecność chińskich banków w Polsce, trudności w dostępie do kredytu:  Bank of China w Warszawie to zaledwie oddział placówki w Luksemburgu.

3) Różnice kulturowe (jednak):

Z punktu widzenia naszych chińskich klientów najbardziej zniechęcające w Polsce są sztywne procedury połączone z brakiem decyzyjności odpowiedzialnych urzędników. Chińczycy są co prawda  przyzwyczajeni do rozbudowanej biurokracji, ale nie mogą zrozumieć i pojąć zasad funkcjonowanie naszej polskiej biurokracji, która wydaje się istnieć sama dla siebie a jej działania  nie są nakierowane na załatwienie jakiejś sprawy czy rozwiązanie problemu ale na samo procedowanie dla procedowania. Szczególnie widoczne jest to w obszarze prawa zamówień publicznych.

Czego oczekują Chińczycy w Polsce:

Żeby zacząć zarabiać na kontaktach z Chińczykami należy moim zdaniem co najmniej :

1) jak najszybciej wprowadzić w Polsce system płatności Union Pay;

2) rozwijać kontakty B2Bb, przedstawiając możliwości inwestycyjne i korzyści płynące z inwestowania w Polsce:

a) Chiny już nie są krajem tanim. Chińskie firmy szukają możliwości przeniesienia produkcji do Europy. Korzyści z tego płynące są oczywiste: skrócenie łańcucha dostaw, niższe koszty, oszczędności podatkowo – celne, znak MAde in Europe a nie Made in China.

b) w Chinach nie można nabywać na własność nieruchomości. A w Polsce, nawet najdroższe  apartamenty w Warszawie czy Krakowie będą po prostu tanie;

c) Zdrowa żywność: W  Chinach, wraz ze wzrostem jakości życia i zamożności, rośnie świadomość  ekologiczna. Chińczycy wiedzą że mają problem ze skażoną glebą i żywnością. W Polsce fascynuje ich „ekologiczność” – czysta ziemia, czyste powietrze, lasy i potoki… Za zdrowe produkty są skłonni dobrze zapłacić; zresztą, sami uruchomiliby farmy w Polsce i zajęli się produkcją żywności gdyby tylko mieli taką możliwość.

3) Działać cierpliwie,  elastycznie i nie bać się podejmowania decyzji.

Perspektywy rozwoju są, ale nie wykorzystamy szansy jeżeli będziemy się ograniczać jedynie do organizowania kolejnych kongresów na których ci sami ludzie będą wygłaszać te same frazesy. Nie mówię że to jest zbędne, ale to nie może stanowić podstawy podejmowanych działań.

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, inwestowanie w Chinach, Obyczaje, Refleksje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dlaczego tak mało jest w Polsce chińskiego biznesu

  1. Monika pisze:

    Dużo jest racji w tym, co piszesz. Mam trochę znajomych po sinologii. Część wyjechała do Chin – część została w Polsce. Moja koleżanka, która zdecydowała się zostać w Polsce miała problem ze znalezieniem pracy. Ostatecznie udało jej się znaleźć, ale i tak zapomina język, bo angielski jednak jest priorytetem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


7 × osiem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>